Odkąd tylko urodziłam dziecko, wiedziałam że coś jest nie tak. Pochodziłam z nim po kilku lekarzach i szybko się dowiedziałam, że moje przeczucie się nie myliło. Już od kilku osób dowiedziałam się, że podejrzewają u niego mukowiscydozę. Musiałam jak najszybciej potwierdzić tę diagnozę, żeby w razie czego, szybko wdrożyć odpowiednie leczenie u mojej córki.

Lekarz potwierdził mukowiscydozę u mojego dziecka

diagnostyka mukowiscydozyMusiałam dowiedzieć się na czym polega diagnostyka mukowiscydozy. Na szczęście udało mi się skontaktować z kobietą, której dziecko również cierpiało na tą chorobę. Dowiedziałam się, że mukowiscydozę bardzo łatwo zdiagnozować na wiele sposobów. Przede wszystkim zarówno ja, jak i ojciec dziecka powinniśmy zrobić sobie badania, z których wyniknie czy jesteśmy nosicielami wadliwego genu, który wywołuje tę chorobę w drugim pokoleniu. U dziecka można natomiast wykonać test potowy. Taki test należy wykonać dwukrotnie, żeby mieć pewność, że nie jest on fałszywie dodatni. Warto również zrobić test genetyczny z krwi, który potwierdzi mutacje odpowiedniego genu. Jeszcze tego samego dnia zaczęłam poszukiwania odpowiedniego lekarza, który skieruje mnie na badania. Udało mi się znaleźć medyka, który miał bardzo szybkie terminy i już kilka dni później udałam się do laboratorium, gdzie pobrano krew od mojej córki i wykonano jej test potowy.

Oba te badania potwierdziły u niej mukowiscydozę. Na ich wyniki nie musiałam długo czekać. Już dwa dni później odebrałam wyniki z laboratorium i udałam się z nimi do lekarza. Dzięki tak szybkiej diagnostyce udało mi się w odpowiednim czasie wdrożyć leczenie u mojej córeczki. Teraz czuje się ona już lepiej, ponieważ przyjmuje odpowiednie leki i jej stan zdrowia nie ulega pogorszeniu. Jestem bardzo zadowolona.