Zacząłem pracę w nowej firmie, która zajmowała się podobną produkcją do tej, którą znałem już z wcześniejszego miejsca pracy. Moja praca była podobna, jednak rozszerzona o więcej aspektów prawnych i dotyczących spełniania wielu norm. Przy produkcji różnych elementów infrastrukturalnych zawsze muszą one zostać zachowane. W tym przypadku po raz pierwszy z bliska mogłem śledzić przeprowadzaną inspekcję.

Powłoka malarska i jej inspekcja techniczna

inspekcja techniczna powłok malarskichOczywiście wiedziałem, że takie inspekcje regularnie są przeprowadzane i to zazwyczaj na prośbę producenta. Chodzi w końcu o to, by mieć pewność, że wszystko co zostało wytworzone i przygotowane było gotowe do trafienia do klienta i ten klient musi mieć pewność, że dostał odpowiedniej jakości zamówienie. Ja jednak wcześniej przy tych inspekcjach nie uczestniczyłem. Teraz miało się to zmienić. W naszej firmie miała zostać przeprowadzona inspekcja techniczna powłok malarskich. Wszystkie powłoki miały być sprawdzone przez polecaną zewnętrzną firmę zajmującą się takimi inspekcjami. Ja miałem obserwować, jak bardziej doświadczony pracownik przygotowywał wszystko do tego, by inspekcja mogła wypaść szybko i sprawnie. Dokładnie wszystko starałem się zapamiętać i gdzie mogłem to się dopytywałem. Mimo że sam nie miałem w tym przypadku dużej odpowiedzialności, to martwiłem się, że na inspekcji może wyjść coś negatywnego. To nigdy nie było nic przyjemnego.

Ostatecznie jednak inspektorzy podkreślili, że wszystkie sprawdzone powłoki są odpowiednie i nic nie wskazuje na to, by występowały lub miały wystąpić jakiekolwiek problemy z nimi. Ulżyło mi, że przy mojej pierwszej bliższej styczności z inspekcją obyło się bez kłopotów. I mam na dzieję, że każda kolejna inspekcja też tak się będzie kończyć.